Posiedzenie Komitetu Rewitalizacji Miasta Ruda Śląska, które odbyło się 26 marca, miało w sobie coś więcej niż tylko charakter roboczego spotkania. Zorganizowane w zabytkowych zabudowaniach Szybu Franciszek, pozwoliło uczestnikom zobaczyć z bliska przestrzeń, o której na co dzień mówi się głównie w kontekście planów, harmonogramów i dokumentacji. Nikt nie miał wątpliwości, że rewitalizacja to nie abstrakcja lecz realna praca wykonywana krok po kroku.
Zanim rozpoczęto obrady, goście – w tym zaproszeni studenci i prowadzący z Katedry Urbanistyki i Planowania Przestrzennego Politechniki Śląskiej – przeszli przez teren kompleksu i zwiedzili budynek, w którym działa już Lokalne Centrum Tradycji. Tam wysłuchali prelekcji Miejskiego Konserwatora Zabytków Marty Lip – Kornatki, oraz obejrzeli prezentację pokazującą, jak wyglądały poszczególne obiekty przed i po odrestaurowaniu. Zestawienie zdjęć sprzed lat z aktualnym stanem robiło wrażenie i pozwalało zobaczyć ogrom prac, które już wykonano, by przywrócić temu miejscu dawny charakter i nadać mu nowe funkcje. Dla studentów była to lekcja rewitalizacji w najczystszej formie: nie z podręcznika, lecz wprost w przestrzeni, która mówi sama za siebie. To właśnie w takim kontekście młodzi projektanci – pod opieką dr. hab. inż. arch. Krzysztofa Rostańskiego, prof. Politechniki Śląskiej – realizują w tym semestrze projekt dotyczący zagospodarowania terenów przy szybie na cele wypoczynkowo- rekreacyjne. Ich zadaniem jest stworzyć koncepcje, które mogą stać się inspiracją dla miasta i wyznaczyć kierunek dalszych działań. Świeże spojrzenie, odwaga i odejście od stereotypów sprawiają, że ich pomysły mają duże szanse by otworzyć nowe możliwości dla tego miejsca.
Podczas posiedzenia przewodniczący Komitetu Rewitalizacji Jacek Graliński oraz Marta Lip – Kornatka przypomnieli, jak ważną rolę odegrała lokalna społeczność. To właśnie Stowarzyszenie TuRuda, prowadzone przez Gralińskiego, jako pierwsze zaczęło „wyciągać” mieszkańców w teren – na słynne już spacery edukacyjne po Szybie Franciszek i dawnym kamieniołomie Steinbruch. To tam rodziła się świadomość, że te zabudowania nie są „ruinami” lecz dziedzictwem, które warto odzyskać. Oddolna energia mieszkańców stała się impulsem do szerszych działań i dziś jest jednym z fundamentów całego procesu.
Prace rewitalizacyjne na terenie Szybu Franciszek mają swoją chronologię. Pod koniec ubiegłego roku oddano do użytku siedem mieszkań komunalnych w zaadaptowanym budynku dawnej straży pożarnej, a wraz z nimi przestrzeń, w której działa Lokalne Centrum Tradycji. To był ważny moment – pierwszy widoczny efekt wieloletnich przygotowań i inwestycji. Kolejny etap rozpoczął się 18 lutego 2026 roku, kiedy ogłoszono przetarg na adaptację dawnego nadszybia i maszynowni. Miasto pozyskało na ten cel ponad 21,6 mln zł środków unijnych, dzięki czemu już wkrótce w odnowionych obiektach powstaną mieszkania wspomagane dla seniorów i osób z niepełnosprawnościami, a także świetlica wielofunkcyjna i strefa rekreacji. To prace, które lada moment ruszą pełną parą i które mają nadać kompleksowi kolejną, bardzo potrzebną funkcję społeczną.
Szyb Franciszek, którego historia sięga 1857 roku, to jedno z najważniejszych miejsc rudzkiego dziedzictwa przemysłowego. Dziś, dzięki konsekwentnym działaniom miasta, pracy specjalistów, zaangażowaniu mieszkańców i świeżemu spojrzeniu młodych projektantów, to miejsce naprawdę wraca do życia. Nie jako muzealny eksponat, lecz jako przestrzeń, w której historia spotyka się z nowoczesnością, a pamięć z codziennością.
(r)
Foto. UM Ruda Śląska


